Kasia nie chce usiąść do stołu w porze obiadu. Najpierw głośno krzyczy: Nie, nie!

Oddala się od grupy. Wychowawczyni próbuje zachęcić ją do powrotu. Kasia krzyczy coraz głośniej, w końcu popycha krzesło i rzuca się na podłogę, kopie nogami i wymachuje rękoma… Gdy wychowawczyni kuca obok Kasi i pyta ją, dlaczego nie chce usiąść do stołu, napad złości tylko się nasila…

Co się stało? O co chodzi Kasi…? Co robić?

Większość małych dzieci ma od czasu do czasu napady złości. Wszystkie czasem krzyczą, rzucają się na podłogę lub płaczą, szczególnie jeśli zostaną poproszone o zrobienie czegoś, czego nie chcą robić, albo muszą zmierzyć się z odmową. Codziennością pracy w żłobku bywają dziecięce wybuchy złości, z którymi wychowawcy muszą radzić sobie wielokrotnie w ciągu dnia, często sami będąc już na skraju własnej wytrzymałości.

Naukowo o wrzaskach…

A okazuje się, że dziecięce wrzaski i krzyki podczas napadu złości są przedmiotem naukowych badań! Naukowcy próbują bowiem ustalić wzorzec i rytm napadów złości u małych dzieci. Ich zdaniem uchwycenie schematu, który kryje się za dziecięcą złością może pomóc rodzicom, wychowawcom oraz nauczycielom skuteczniej reagować na takie ataki. Wyniki badań  mogą być też użyteczne dla psychologów i wesprzeć ich w odróżnianiu napadów złości, które są normalną częścią rozwoju dziecka od tych, które mogą być sygnałem ostrzegawczym, leżącym u podłoża rozwijającego się zaburzenia.

Kluczem do nowej teorii napadów złości u dzieci jest szczegółowa analiza dźwięków wydawanych przez maluchy podczas ataku wściekłości. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Emotion naukowcy odkryli, że różne dźwięki malucha lub „wokalizacje” pojawiają się i zanikają w określonym rytmie w trakcie napadu złości.

W badaniu wykorzystano wysokiej jakości nagrania dźwiękowe, aby uchwycić akustyczne cechy wokalizacji dzieci podczas napadów złości. Wyniki wskazywały, że skategoryzowane krzyki, wrzaski, płacz, marudzenie i inne wokalne zakłócania mają odmienne cechy akustyczne i wskazują na przeżywanie przez dziecko różnych stanów emocjonalnych. Kiedy dźwięki zostały przedstawione na wykresie, naukowcy odkryli, że różne dźwięki pojawiały się i znikały w określonym układzie.

Naukowcy podkreślają, że powszechne przekonanie, że napady złości mają dwa etapy, jest nieprawidłowe. Ich zdaniem podczas napadu gniew i smutek występują mniej więcej równocześnie.

Według naukowców najszybszym sposobem na pokonanie dziecięcego gniewu jest… nic nie robić. Oczywiście nie jest to łatwe dla rodziców lub opiekunów, jednak badacze podkreślają, że nawet okazywanie dziecku wsparcia, zadawanie pytań, czy wyrażenie chęci przytulenia malucha może przedłużyć jego gniew i napad złości. Przetwarzanie informacji dla dziecka w stanie silnego pobudzenia jest niezwykle trudne, a próba odpowiedzi na pytania, które zadaje wychowawca powoduje, że mózg i układ nerwowy dziecka muszą poradzić sobie z jeszcze większą porcją informacji i bodźców. Tak dochodzi do przeciążenia, więc atak się nasila. Dziecko wówczas krzyczy coraz głośniej, uderza nas lub robi krzywdę sobie. Niezależnie od stopnia nasilenia napadu złości, dziecko informuje nas, że coś mu przeszkadza. Musimy dowiedzieć się, co to jest i pomóc mu w tym. Ale jak to zrobić?

Jak pomóc dziecku w napadzie złości?

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, to przyjąć odpowiednie nastawienie. Nie warto postrzegać dziecięcej złości jako poszukiwania uwagi, manipulacji, czy wymuszania.  Dziecko, które tak się zachowuje, nie ma po prostu umiejętności reagowania na własną frustrację w sposób bardziej adaptacyjny. Radzenie sobie z frustracją wymaga umiejętności. Jeśli nie masz tych umiejętności, a frustracja jest dla ciebie nie do wytrzymania… będziesz krzyczeć, uderzać, kopać, przeklinać, rzucać, gryźć, pluć…

Aby poradzić sobie z dziecięcą wściekłością (czy to w żłobku, domu, na spacerze, czy… w sklepie…), można przyjąć poniższą pięciostopniową strategię.

  1. Upewnij się, że miejsce wokół dziecka jest bezpieczne

Upewnij się, że miejsce, w którym znajduje się dziecko, jest bezpieczne i nikomu (w tym dziecku) nie grozi niebezpieczeństwo. Nie podchodź blisko do dziecka. Jeśli to możliwe zminimalizuj natężenie bodźców w jego otoczeniu.

  1. Staraj się uspokoić!

Nawet jeśli emocje są wysokie, ty postaraj się uspokoić. Gdy uznasz, że jesteś opanowany, zwróć się do dziecka, mówiąc, że jego zachowanie nie pomaga ani jemu, ani tobie. Powiedz, że porozmawiacie, gdy się uspokoi.  Pamiętaj, że dzieci uczą się obserwując zachowania swoich opiekunów, dlatego staraj się przez cały czas zachowywać spokój. W ten sposób uczysz dzieci odpowiednich sposobów radzenia sobie w stresujących sytuacjach.

  1. Nie reaguj na zaczepki, czy na słowne obrażanie

Jeśli dziecko krzyczy na ciebie, wyzywa cię, mówi, że jesteś „najgorszy na świecie” – nie reaguj. Nie krzycz na dziecko, nie gróź mu, ponieważ doprowadzi to do intensyfikacji twojego gniewu i wówczas sprawi, że staniesz się… centralnym punktem gniewu dziecka. Nigdy nie powinno się próbować rozmawiać z dzieckiem w trakcie napadu złości. Każda próba nawiązania z nim kontaktu… tylko wzmocni jego gniew. 

  1. Omów sytuację później, gdy oboje jesteście spokojni

Czas na rozmowę jest wtedy, gdy dziecko uspokoi się. Powiedz mu, że istnieją lepsze sposoby radzenia sobie z gniewem niż krzyk, wrzaski, czy wyzwiska. 

  1. Daj konsekwencje za zachowanie, nie za przeżywanie złości

Nigdy nie karaj dziecka, dlatego że doświadczyło gniewu, czy złości. Skup się na zachowaniu. Ważne jest, aby przekazać dziecku wiadomość, że można się złościć. Jeśli dziecko tylko krzyczało, ale niczego nie zniszczyło, ani nikogo nie zraniło fizycznie czy słownie, nie ma powodu, by wyciągać konsekwencje.

Czego więc chciała Kasia?

Chciała usiąść na rogu stołu.

Problem polegał na tym, że stół nie miał żadnych rogów – był okrągły.

Gdy się uspokoiła i dostała komunikat, że nie ma innych stołów… sama wybrała sobie miejsce i… zjadła obiad.

 

Źródło

Green, J. A., Whitney, P. G., & Potegal, M. (2011). Screaming, yelling, whining, and crying: Categorical and intensity differences in vocal expressions of anger and sadness in children’s tantrums. Emotion, 11(5), 1124-1133.

Anatomia dziecięcej złości
Tagi:                                        

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *