Czy warto przyzwyczajać dzieci do języka obcego już w żłobku?

Czy warto przyzwyczajać dzieci do języka obcego już w żłobku?

Na początku roku żłobkowego, podczas pierwszego spotkania z rodzicami, Pani Mariola, wychowawczyni najmłodszej grupy, mówi, że wkrótce rusza w żłobku angielski dla „maluchów”. Mama Anielki podnosi rękę do góry i mówi: „Angielski? Dla naszych dzieci? Ale one nie mają jeszcze

Zjeść, czy nie zjeść…? Samokontrola u małych dzieci

Zjeść, czy nie zjeść…? Samokontrola u małych dzieci

Dwuletnia Stefania nie zamierza przebrać się w uroczą, różową piżamkę w groszki, z cukierkową naszywką z przodu. Stanowczo woła: nie moje! I ucieka w najdalszy kąt sali. Krzyczy, płacze, tupie nogami. Wychowawczyni próbuje podejść bliżej dziewczynki. Stefania wyciąga rączki tak,

Jak wytłumaczyć rodzicom dlaczego klapsy są szkodliwe?

Jak wytłumaczyć rodzicom dlaczego klapsy są szkodliwe?

Ala wita Cię rano smutna, z umazaną buzią. Od jej mamy dowiadujesz się, że została przez chwilę sama w pokoju i zabrała się do zabawy maskarą znalezioną w leżącej w zasięgu rąk torebce, najpierw naśladując swoją mamę próbowała malować oczy,

Laurki, kwiatki, czekoladki – refleksyjnie o Dniu Matki

Laurki, kwiatki, czekoladki – refleksyjnie o Dniu Matki

Helenka podczas zajęć plastycznych rysuje na zaproszeniu dwie mamy. Dzieci z ciekawością oglądają jej pracę i dopytują, dlaczego ma aż dwie mamy. Dziewczynka wyjaśnia, że jedna mama to jej mama, a druga mama to nowa żona taty, ale jest miła

Strachy i straszki – gdy maluch się boi

Strachy i straszki – gdy maluch się boi

Potwory pod łóżkiem. Pies sąsiada. Spłukiwanie toalety.  Obawy maluchów – liczne i różnorodne – są produktem rozwijającej się wyobraźni dziecka i jego zdolności do przewidywania. Mogą one tworzyć się na bazie rzeczywistego zdarzenia, które wystraszyło dziecko, albo też być wynikiem czegoś, co przytłoczyło jego zmysły:

Małe dzieci śmieją się w głos – o poczuciu humoru dwulatków

Małe dzieci śmieją się w głos – o poczuciu humoru dwulatków

Karol chodzi po trawie w parku. Nagle widzi kupę psa. Śmiech! Ha ha, kupa kupa błeee. Potem przez dobrą minutę prawie ryczy ze śmiechu pokazując palcem na kupę. Irenka bawi się z tatą. Tata zakłada na głowę skarpetkę. Śmiech. Jeszcze,

Anatomia dziecięcej złości

Anatomia dziecięcej złości

Kasia nie chce usiąść do stołu w porze obiadu. Najpierw głośno krzyczy: Nie, nie! Oddala się od grupy. Wychowawczyni próbuje zachęcić ją do powrotu. Kasia krzyczy coraz głośniej, w końcu popycha krzesło i rzuca się na podłogę, kopie nogami i