“Chcesz kanapkę z serem czy z szyneczką?” pyta wychowawczyni Zuzię lat 2 podsuwając bliżej talerz z kanapkami podczas śniadania. I nieważne jest, którą z kanapek Zuzia wybierze. Ważne, że pani dała jej wybór.
Pozwól dziecku wybrać



“Chcesz kanapkę z serem czy z szyneczką?” pyta wychowawczyni Zuzię lat 2 podsuwając bliżej talerz z kanapkami podczas śniadania. I nieważne jest, którą z kanapek Zuzia wybierze. Ważne, że pani dała jej wybór.

Częste rozmowy dorosłych z najmłodszymi dziećmi są kluczowe dla ich rozwoju językowego (1). Dlatego też jakość codziennych doświadczeń dzieci w żłobku w dużej mierze uzależniona jest od kompetencji wychowawców do nawiązywania wartościowych interakcji z podopiecznymi, którym towarzyszy werbalna komunikacja.

Potwory pod łóżkiem. Pies sąsiada. Spłukiwanie toalety. Obawy maluchów – liczne i różnorodne – są produktem rozwijającej się wyobraźni dziecka i jego zdolności do przewidywania. Mogą one tworzyć się na bazie rzeczywistego zdarzenia, które wystraszyło dziecko, albo też być wynikiem czegoś, co przytłoczyło jego zmysły:

Które spośród prac plastycznych są odpowiednie dla dwu- i trzylatków? Czy wyklejanie tych mniejszych elementów nie będzie za trudne dla dwulatka?

Wspólnie z autorkami bloga postanowiłyśmy sprawdzić, co małe dzieci wiedzą o Nowym Roku. Poprosiłyśmy znajomych i rodziny o krótkie wywiady z dziećmi na temat Nowego Roku. I cóż – niewypał. Dzieci w wieku żłobkowym nie miały na ten temat wiele

To już grudzień, więc pora na wspólne świąteczne zabawy, które zapewnią dzieciom nowe doświadczenia, a dla niektórych spośród nich będą stanowiły pierwsze wspomnienia :). Przygotowałam dla Was trzy propozycje zajęć nawiązujących do zimy i świąt, które sprawdzą się z dwu-,

Karol chodzi po trawie w parku. Nagle widzi kupę psa. Śmiech! Ha ha, kupa kupa błeee. Potem przez dobrą minutę prawie ryczy ze śmiechu pokazując palcem na kupę. Irenka bawi się z tatą. Tata zakłada na głowę skarpetkę. Śmiech. Jeszcze,

Antoś ma 2,5 roku. Nie bawi się z dziećmi w żłobku, bo nie umie powiedzieć, o co mu chodzi. Bardzo szybko denerwuje się, bije dzieci, wybucha płaczem… Z kolei wszystko rozumie, wspaniale rysuje i układa puzzle.

Kasia nie chce usiąść do stołu w porze obiadu. Najpierw głośno krzyczy: Nie, nie! Oddala się od grupy. Wychowawczyni próbuje zachęcić ją do powrotu. Kasia krzyczy coraz głośniej, w końcu popycha krzesło i rzuca się na podłogę, kopie nogami i

Grupa dwulatków od jakiegoś czasu zdaje się być znudzona. Dzieci, jakby przygaszone, niechętnie sięgają po misie, samochodziki czy lale. Może to aura jesienna tak działa na dzieci? Przecież mają tyle pięknych zabawek! Jak okiem sięgnąć, półki aż się od nich uginają.