Kasia ma więcej… krzyczy dwuletnia Ania pokazując talerzyk koleżanki, na którym jest ‘górka’ chrupków kukurydzianych, podczas gdy na talerzyku Ani jest zaledwie kilka.
Matematyka w żłobku? Czy aby nie za wcześnie?



Kasia ma więcej… krzyczy dwuletnia Ania pokazując talerzyk koleżanki, na którym jest ‘górka’ chrupków kukurydzianych, podczas gdy na talerzyku Ani jest zaledwie kilka.

Od lat wielu marzę o tym, żeby dzieci w każdym wieku spędzały jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu – zimą też. Pobyt poza murami – na dworze, jak mówi się w północnych i środkowych częściach Polski, albo na polu,

“Chcesz kanapkę z serem czy z szyneczką?” pyta wychowawczyni Zuzię lat 2 podsuwając bliżej talerz z kanapkami podczas śniadania. I nieważne jest, którą z kanapek Zuzia wybierze. Ważne, że pani dała jej wybór.

Częste rozmowy dorosłych z najmłodszymi dziećmi są kluczowe dla ich rozwoju językowego (1). Dlatego też jakość codziennych doświadczeń dzieci w żłobku w dużej mierze uzależniona jest od kompetencji wychowawców do nawiązywania wartościowych interakcji z podopiecznymi, którym towarzyszy werbalna komunikacja.

Chyba każdy z nas słyszał choć raz w życiu od dziecka: „zielone ble” albo „liść fuj-fuj”. Co wtedy robić? Czy powinniśmy przekonywać dzieci, mówiąc: „chociaż spróbuj!” albo „za mamusię! No musisz zjeść brokułka za mamusię!”


Grupa dwulatków od jakiegoś czasu zdaje się być znudzona. Dzieci, jakby przygaszone, niechętnie sięgają po misie, samochodziki czy lale. Może to aura jesienna tak działa na dzieci? Przecież mają tyle pięknych zabawek! Jak okiem sięgnąć, półki aż się od nich uginają.