Dlaczego się buntujemy? Bo ktoś pozbawia nas czegoś, na czym nam zależało. Kiedy czujemy się sfrustrowani. Ale jednocześnie wtedy, kiedy mamy w sobie siłę i wiarę, że coś możemy zmienić. 

Bunty małych dzieci

Dzieci protestują od urodzenia. Już niemowlaki głośno wyrażają niezadowolenie, kiedy coś im się nie podoba, kiedy jest im zimno, kiedy są głodne lub zmęczone. Pierwsze świadome „nie” słyszymy u dzieci w okolicach 1,5 roku. Czasem nawet to wczesnodziecięce „nie” jest silniejsze niż prawdziwa potrzeba czy preferencja. „Chcesz iść do piasku?” Dziecko mówi „nie” ale biegnie do piaskownicy. 

Dlaczego tak się dzieje? 

W okresie wczesnego dzieciństwa ma miejsce intensywny, dynamiczny proces budowania przez człowieka tożsamości i samoświadomości. Dzięki zaprzeczaniu poznaje granice tego co „ja” i „nie ja”. Ten pierwszy okres oddzielania się od świata jest bardzo ważny rozwojowo. Pod koniec drugiego roku życia dziecko zaczyna widzieć, że osoba w lustrze nie jest inną osobą, tylko „mną” . Zaczyna też mówić o sobie  „ja”. [1]

U nieco starszych 2-3 letnich dzieci bunt to przejaw emancypacji i zwiększającej się świadomości emocjonalnej, a nie oznaka złośliwej natury.   

 Małe dziecko ćwiczy swoją wolę i buduje swoją pozycję. Buduje siebie w świecie, buduje swoją siłę i sprawczość, sprawdza granice tego, co może, a czego nie. Dzieci muszą sprawdzać i ćwiczyć to od najmłodszych lat. Tylko wtedy kiedy będą miały wiarę w swoją sprawczość będą zdolne do podejmowania właściwych wyborów. 

Dzieci dwuletnie potrafią już używać słów określających emocje (takich jak smutny, zły, cieszę się, boję) a trzylatki mogą mieć szeroki repertuar bardziej precyzyjnych określeń emocji. W ich wypowiedziach  pojawiają się takie  określenia jak zagniewany, radosny zmartwiony, czy zdziwiony. 

Warto pamiętać, że jeżeli kryzysy i bunty przebiegają zbyt łagodnie (to znaczy, jeśli dziecko zgadza się na prawie wszystko), może to mieć negatywne skutki w postaci zahamowania rozwoju poczucia sprawczości u dziecka. 

Jak pomóc “zbuntowanemu” dziecku? 

Jest wiele sytuacji i sposobów na wspieranie dziecięcej siły i samostanowienia.
Tutaj prezentuję trzy wybrane strategie, które wydają mi się najważniejsze;

  1. Rozumiem, że jesteś zły, rozczarowany, zasmucony (nazywamy uczucia i szanujemy je) Jak mogę ci pomóc?
    Chodzi o zaoferowanie swojej uwagi i troski w szukaniu przez dziecko pojednania z rzeczywistością. Nie znaczy to, że mamy ustępować, ale jeśli szanujemy dziecięcy sprzeciw, to warto szukać dróg rozładowania frustracji dziecka np. poprzez nazywanie uczuć, a nie budować grubsze mury starając się stłamsić jego emocje Przestań się tak zachowywać! Nie masz żadnego powodu, żeby krzyczeć!

  2. Masz prawo protestować i mówić NIE. Nie zgadzam się jednak na niszczenie i bicie.
    Chodzi o to, żeby dziecko nawet wzburzone uczyło się, że nie wolno krzywdzić innych, ani dewastować otoczenia. Musi dowiedzieć się, że niezależnie od tego jak jest wściekłe nie powinno atakować. To trudne i nie wiem, czy możliwe na 100%, ale warto podejmować różne działania w tym kierunku.
  3. Chcesz, żebym posiedziała koło ciebie, czy wolisz być sama? Wolisz ułożyć klocki w tym pudełku, czy na półce? Co najpierw zakładamy buty, czy kurtkę? Wolisz sos obok kartofli, czy na kartofle?

Dawanie wyboru dziecku zwiększa jego poczucie autonomii, ćwiczy umiejętność podejmowania decyzji w sprawach, które je dotyczą. Określenie granic wyboru zwiększa poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie stwarza przestrzeń wolności. W bardzo wielu sytuacjach dziecko potrzebuje tej psychologicznej przestrzeni, po to, żeby mogło określić, czego potrzebuje i co się z nim dzieje. [2]

I na koniec:

Czego potrzebujesz? Może będę tu przy tobie i pomogę ci się zastanowić? 

Dzieci bywają wzburzone, zagniewane, sfrustrowane czasem nie wiadomo dlaczego. Ani one, ani my nie wiemy, co co doprowadziło je do takiego stanu, bo wzburzenie jest tak duże, że uniemożliwia  racjonalną ocenę sytuacji. Obecność dorosłego, który jest spokojny i na dodatek  przychylny, uważnie daje przestrzeń dziecku do stopniowego zmniejszania napięcia, umożliwia rozmowę o potrzebach, uczuciach i o rozwiązaniach jest kluczem do opanowania większości buntów dziecięcych.

 

Źródła : 

H.Rudolph Schaffer „Psychologia dziecka” wyd PWN 2012

Elly Singer, Dorian de Haan “The social lives of young children. Play, conflict and moral learning in day-care groups , Uitgeverij SWP 2007

Zbuntowany maluch… Jak reagować?

Psycholog dziecięcy, wychowawca, trenerka. Obecnie Prezes Zarządu Fundacji Rozwoju Dzieci im J.A.Komeńskiego. Od zawsze zainteresowana rozwojem, edukacją, wychowaniem małych dzieci. Pracuje nad tworzeniem i podnoszeniem jakości różnych form opieki dla dzieci 0-6 lat. Prywatnie babcia dziesięciorga świetnych wnucząt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *