To co zawsze robi na mnie wrażenie w Belgii to fakt, że dzieci (od żłobka po liceum) wychodzą na każdej przerwie na dwór. Niezależnie od pogody (chyba, że jest bardzo silna wichura lub bardzo obfity deszcz).

Oczywiście, wiadomo, że jest smog. I pandemia. Wiadomo, że logistyka z małymi dziećmi (szczególnie w żłobku) jest trudna. Oczywiście wiadomo, że w Polsce bywa śnieg i mróz… Ale nie zniechęcajmy się, ponieważ warto, pomimo tych przeszkód, wyjść z dziećmi na dwór!

 

Dlaczego warto (mimo wszystko) wychodzić na dwór?

1. Zadbanie o zdrowie psychiczne

Obecnie najmłodsi prowadzą przeważnie siedzący tryb życia (!) – są wożeni samochodem, spędzają  dużo czasu przed ekranami i w zamkniętych pomieszczeniach. Fredrika Martensson[1], psycholożka ze szwedzkiego Uniwersytetu w Alnarp, stwierdza, że u dziewczynek z wiekiem może to być przyczyną trudności z samooceną, a u chłopców – trudności z koncentracją. Badaczka stawia tezę, że zielone tereny rekreacyjne w pobliżu placówek edukacyjnych mogą odegrać istotną rolę w profilaktyce zdrowotnej.

Ponadto opiekunom w ciągu dnia również służy spacer i kontakt z przyrodą.

2. Zwiększenie odporności

Dorośli i dzieci mają o tej porze roku niedobory witaminy D, odpowiedzialnej za odporność. Dlatego tak ważny jest kontakt z naturalnym światłem słonecznym. 

Przebywając na dworze organizm dziecka przyzwyczaja się do różnorodnej flory bakteryjnej i w ten sposób nabywa odporność na różne infekcje [2]. Ponadto przebywanie wśród zieleni zmniejsza ekspozycję na promieniowanie nadfioletowe (UV). 

W krajach skandynawskich popołudniowe leżakowanie najmłodszych odbywa się…na wolnym powietrzu. Jest to znany od lat zwyczaj wynikający z przekonania, że świeże powietrze służy dzieciom [3]. Stare szwedzkie powiedzenie mówi: „Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”!

3. Wszechstronne wspieranie rozwoju

Badania Pellegrini i Smith [4] pokazują, że dziecięce hasanie oraz inne zabawy na dworze ćwiczą dużą motorykę, odgrywają ważną rolę m.in. w rozwijaniu siły, wytrwałości i koordynacji ruchowej. Ponadto uczą rozpoznawania emocji u innych i ćwiczeniu i kontroli nad własnym ciałem (wskoczę w to błotko, albo nie wskoczę?….Oto jest pytanie!).

No i przede wszystkim spacery rozwijają wiedzę o świecie (Co lubią jeść ptaki? Czy patyk utonie w kałuży?)

4. Zabawy na dworze rozwijają pewność siebie, sprawczość oraz umiejętności matematyczne

Myślę, że w ten punkt sam definiuje swoje znaczenie, ale zachęcam do przeczytania arcyciekawego artykułu dr Olgi Wysłowskiej na ten temat na blogu międzynarodowym: http://earlyyearsblog.eu/lets-go-out-no-more-excuses-to-stay-indoors/  

Wkrótce jego tłumaczenie pojawi się również na stronie CzymSkorupki… 🙂

 

Dobre praktyki, czyli co się sprawdziło do tej pory?

1) Zagospodarowanie terenu

Skandynawskie badania [5] (klasyfikacja terenów rekreacyjnych) pokazują, że lepiej bawić się na dużym terenie pełnym zieleni, w którym wolna przestrzeń i ‘obiekty’ do zabawy (drzewa, krzewy) są dobrze wkomponowane w otoczenie i są jego integralną, naturalną częścią. 

2) Gdy nie ma ogrodu…

Jeśli żłobek nie ma ogródka, warto dostarczać małym dzieciom doświadczeń z naturą i naturalnymi materiałami. Wystarczą rośliny, piasek, duże kamienie i bezpieczne patyki, np. takie jak  na poniższym zdjęciu czasopisma “Dzieci w Europie”:

Link do tej interesującej publikacji znajduje się tutaj: https://www.frd.org.pl/dzieci-w-europie/dzieci-w-europie-nr-19-edukacja-w-srodowisku-naturalnym/

3) Włączenie dzieci w planowanie przestrzeni

Brukselscy specjaliści od aranżacji przestrzeni publicznej zapoznawali się z opinią dzieci z różnych placówek edukacyjnych [6]. Okazało się, że najmłodsi na ogół wolą miejsca zadbane i nieskomplikowane, dające możliwość wyboru różnych form zabawy, od klasycznych placów przeładowanych typowymi sprzętami! “Bawimy się raczej między różnymi urządzeniami” mówiły dzieci, czyli ważna dla nich jest przestrzeń, a nie akcesoria!

Oto zdjęcia z parku im. Georges’a Henri, który powstał we współpracy dzieci z architektem – zaproponowano rozwiązania oryginalne, zróżnicowane i absolutnie unikatowe:

Zakopany olbrzym i górka do zjeżdżania/fot. Luc Viatour
Pomarańcza – zjeżdżalnia i mini labirynt dla najmłodszych. Oczywiście jest też kran z wodą! /fot. Luc Viatour
Labirynt z lin, a na dole piasek/fot. Luc Viatour

4) Włączenie środowiska

Nie ma pomysłu na nowy plac zabaw? Nie ma pieniędzy na zagospodarowanie ogródka żłobkowego? Może warto zapytać studentów architektury, czy w ramach pracy zaliczeniowej nie mogliby zaprojektować przyjaznego dzieciom, ekologicznego ogródka. Może grupa rodziców ma czas i energię, by ten plan zrealizować?

5) Wózki na kilkoro dzieci

W wyjściu poza teren żłobka np. do parku mogą okazać się pomocne wieloosobowe wózki, jak ten na poniższym zdjęciu w żłobku Elmer, o którym pisałam tutaj: http://www.czymskorupka.edu.pl/najpiekniejszy-byc-moze-zlobek-w-europie/

 

A czy Wy macie pomysły, jak spędzać z maluchami czas na zewnątrz?

 

Dziękuję panu Lucowi Viatour za udostępnienie zdjęć parku Georges Henri.

Merci Monsieur Luc Viatour pour le partage des photos du parc Georges Henri.

https://lucnix.be/picture.php?/112876/category/plaine-de-jeux-du-parc-georges-henri

 

Źródła:

[1] F. Martensson: Zabawa na powietrzu podstawą profilaktyki zdrowotnej, w: Dzieci w Europie, 19 (7) 2010

https://www.frd.org.pl/dzieci-w-europie/dzieci-w-europie-nr-19-edukacja-w-srodowisku-naturalnym/

[2] Roslund, M.I. i in. (2020). Biodiversity intervention enhances immune regulation and health-associated commensal microbiota among daycare children. Science Advances, 6(42), 2578

https://advances.sciencemag.org/content/6/42/eaba2578.full

[3] C. Jensen: Dzieci a przyroda w krajach skandynawskich, w: Dzieci w Europie, 19 (7) 2010

https://www.frd.org.pl/dzieci-w-europie/dzieci-w-europie-nr-19-edukacja-w-srodowisku-naturalnym/

[4] A. D. Pellegrini, P.K. Smith: Physical activity play: The nature and function of a neglected aspect of a play, 1998, Child development, 69 (3) 577-598

[5] Martensson F i inni: Outdoor environmental assessment of attention promoting outdoor settings for preschool children, 2009, Health and place, 15, (4) 11490-1157

[6] Duvier C.:Bawmy się w Brukseli, w: w: Dzieci w Europie, 19 (7) 2010

https://www.frd.org.pl/dzieci-w-europie/dzieci-w-europie-nr-19-edukacja-w-srodowisku-naturalnym/

 

 

 

Wyjdźmy na dwór! – porady i zdjęcia na zachętę

Psycholożka dziecięca, trenerka Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego oraz Stowarzyszenia Trenerów Organizacji Pozarządowych. Obecnie mieszka i pracuje w Brukseli jako terapeutka pedagogiczna. Mama dwóch chłopców, którzy chodzili do belgijskich żłobków. Interesuje się muzyką, teatrem i sztuką współczesną oraz jazdą na rowerze w nieznane.

Komentarz do “Wyjdźmy na dwór! – porady i zdjęcia na zachętę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *